.

Image Map

środa, 26 sierpnia 2015

Bo lato w Irlandii nas nie rozpieszcza- niestety.


Co tu dużo mówić, o lecie w tym roku mogłyśmy tylko pomarzyć :( za każdym razem jak dzwoniłam do Kępinki to jasna cholera mnie trafiała, że w Polsce upały, a my w bluzach i ciepłych gaciach. Nic na to nie poradzimy uroki mieszkania na zielonej wyspie. Niby już powinnam przywyknąć, ale jakoś żal :( Podejrzewam, że obie z Zuzią roztopiłybyśmy się o wiele szybciej - nasze dupki już odzwyczaiły się od "ciepłości" w takim wydaniu. Dobra, dobra koniec marudzenia, żeby nie było kilka ciepłych dni i jedno wejście do oceanu zaliczone :) o tym będzie później. Tymczasem poprawiło się u nas chodzenie. Jest go więcej, pewniej, a przede wszystkim weselej. Zuzolinda potrafi przynieść w rączkach np. zamkniętą butelkę, wyłączoną zabawkę, tablet z prośbą o pomoc. Oczywiście nie słowną, ale gdy czegoś chce, a sama ma kłopot np z otwarciem butelki ochoczo mknie tym swoim pingwinkowym chodem po pomoc :) jakie to motywujące, że wszystko co się robi z Zuzia i dla Zuzi daje efekty! Dodatkowo z dnia na dzień Zuzia daje poznać swoją osobowość. Jest strasznie uparta, stara się wiele rzeczy robić sama. Niestety nie jest to jeszcze na tyle samodzielne :( Ważne, że chce i liczy się zawziętość !!



poniedziałek, 20 lipca 2015

Pięć lat minęło jak jeden dzień! Sto lat myszko :*

To pięć lat temu o 7:51 w piękny irlandzki wtorek przyszła na świat mała Zuzia. Zaskoczyła nas wszystkich i wczesnym wyskokiem i tym co ze sobą przyniosła Emotikon smile mimo tego nie wyobrazam sobie życia bez Tej Słodko-gorzkiej Pierdoly!❤❤ Kocham Cię Zuzieńko najmocniej na świecie❤❤ !! Życzę Ci dużo wytrwałości , efektów z Twojej ciężkiej pracy, zdrówka i szczescia , wszystkiego tego co sobie w tej małej główce ubzdurasz!!! Walcz każdego dnia i nie poddawaj sie nigdy !!! Kocham Cię mama !!! 🎈
Moja kochana pięciolatka :*


czwartek, 25 czerwca 2015

Koniec obu przedszkoli i początek wakacji!

Dziś zasypie bloga zdjęciami, tak ciężko było mi się zdecydować które powinny tutaj trafić , że dodaje ich duuuużo. W ostatnim czasie wiele się zmieniło Zuzia już nie jest przedszkolakiem już od września zaczyna szkołę oczywiście specjalną :)
Padam na twarz, wczoraj wróciłyśmy z wycieczki (o której troszkę później), do tego Zuza źle spała, a co za tym idzie i ja :(. Z samego dla nas rana bo o 10 śmigałyśmy już na zakończenie przedszkola.
Jak to na naszą polską mentalność byłyśmy przed czasem i troszkę musiałyśmy poczekać, aż wszyscy zaproszeni się zjawią. Z wycieczki wróciłyśmy koło północy, a zanim się ogarnęłyśmy i poszłyśmy spać było coś koło drugiej. Jednak to nie przeszkadzało Zuzi, żeby obudzić się o 5;/ Nic na to nie poradzimy. Ziuta była padnięta, z balona zrobiła sobie poduchę, która w każdej chwili mogła wybuchnąć :) Była z nami ciotka Karolajna z Bruniastym (dzięki, że byliście tam razem z Zuzią). Było wręczanie dyplomów i teczek prac wykonanych przez dzieci w przedszkolu. Będzie nam bardzo brakować uśmiechniętych pań i tego wesołego podejście do mnie jak i do Zuzi. Dziękujemy dziewczyny za każde ciepłe słowo i za wszystko co zrobiłyście dla Zuzi! <3



niedziela, 21 czerwca 2015

tup tup tup tupot Zuzi stóp...

Wow w ostatnim czasie tyle się działo, że sama nie wiem co tu napisać. Zuzia chorowała dość ostro - niby zaczęło się od katarku, a skończyło się na bakterii w nosie i kilku antybiotykach. Dodatkowo u Zuzi pojawiła się grzybica paznokci :( cholerstwo leczymy ale wcale łatwo nie ma. Zuza większość czasu spędza na podłodze i non stop mamla swoje paluchy. Najulubieńszy oczywiście ogromny paluch u stopy;/ Odzwyczaić się jej nie da za chiny :( Może z bardziej przyjemnych rzeczy napiszę tyle, że jakiś czas temu naszych przyjaciół odwiedziła rodzinka, a że duża była pomogliśmy i załapaliśmy się na wycieczkę do Kinsale :) Bardzo, ale to bardzo lubię każdy znany mi zakątek tego miasteczka! Na pierwszych zdjęciach Zuzia wśród chwastów :D  


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

no to się nazbierało... pięknie! oh jak pięknie!

Zacznijmy od tego, że choróbsko ostatnimi czasy trzymało nas za długo. Po ponad 20 dniowej kuracji mamy i córki nastał czas wiosennych wojaży ! :) Ileż można chorować się pytam!:D Kilka wycieczek w doborowym towarzystwie udało się nam zaliczyć między innymi wypad z ciocią Jagódką i dzieciakami na ulubioną plaże Rocky Bay. Było słonecznie choć bardzo wietrznie! Zuzia jednak miała frajdę jak zawsze w otoczeniu piasku :)